Pies, który jeździł koleją..

Dzisiejszy wpis będzie z delikatną nutką eskapizmu:)

Powyższe zdjęcie otrzymałem od kolegi zza biurka, który bacznie przygląda się dziwnym trendom występującym w Państwie Środka.

Jednym z nich jest zapraszanie do pracy swoich pupili, a w tym konkretnym przypadku psów. Ot taka mała fanaberia. Z jednej strony to dobre posunięcie dla tych, którzy cały dzień spędzają na krześle przy ekranie komputera. Muszą częściej wychodzić na zewnątrz, zażywają więcej ruchu oraz powietrza. Z innej mańki taki piesek przy boku działa antystresowo (zawsze jest ktoś kogo można poczochrać) i koi zszargane nerwy. Z drugiej strony dobrze to świadczy o osobie pracodawcy – o jego podejściu do podwładnych. Mniemam, że daje swoim pracownikom znaczny zakres wolności i zaufania – jeśli efekty pracy są zadowalające to czemu pracownik nie miałby się czuć w biurze tak dobrze jak w domu?

Jeżeli taka rzecz „dzia” się w chińskich biurach to może podobnie jest i w jednym ze środków transportu, dzięki któremu przewozimy towary dla naszych polskich Klientów, a mianowicie na kolei, w pociągu.

Być może w każdym ze składów czuwa jeden taki psiak, który pilnuje załadowanych po brzegi kartonami wagonów? Może wraz z maszynistą pilnują by nikt niepowołany nie przywłaszczył sobie tego, co do niego nie należy? Przyjemna choć dość abstrakcyjna to myśl, acz któż to wie.

I toczy się i kręci koło za kołem,

I bucha, i pędzi by zdążyć na czas,

Do Klientów eMarketu zadowolonych z nas:)

Nowy chiński rok – Rok Świni

Rok Świni rozpocznie się 5 lutego 2019 r., a zakończy się 24 stycznia 2020 r. Nowy rok w Chinach liczony jest wg kalendarza księżycowego.

Chiński Nowy Rok, nazywany także Świętem Wiosny to najważniejsze i najbardziej uroczyste święto w Państwie Środka.

Dni między 4 a 10 lutego 2019 są ustawowo wolne. Zamknięte jest niemalże wszystko – banki, urzędy, firmy i fabryki, sklepy, restauracje. Chińczycy odwiedzają w tym czasie siebie nawzajem, a obcokrajowcy udają się do swoich krajów. Podróżowanie w tym okresie jest bardzo utrudnione – miejsca, w których rozpoczyna się przygoda są przepełnione.  Rozpoczyna się wtedy kilku lub kilkunastodniowa siesta – Nowy Rok to okazja do odpoczynku od pracy,  załatwienie czegokolwiek graniczy z cudem.

My jako firma ściśle współpracująca z Chińczykami też w jakimś stopniu to odczujemy, niemniej jednak tak sobie ułożyliśmy kalendarz/grafik pracy aby perturbacje okazały się niczym podmuch skrzydeł motyla na wietrze (tak, tak pamiętam o efekcie motyla, ale nie o niego mi tutaj chodzi:))

Nie pozostaje nam nic innego jak uszanować tradycję chińskiego narodu lub też, co byłoby kuszącą perspektywą, podłączenie się do nich. Marzenia, marzeniami lecz zamówienia muszą być realizowane, Wy – nasi drodzy Klienci, obsługiwani, a my zapracowani bo tak, jak na zdjęciu zostało napisane: „Ciężką praca można osiągnąć każdy cel”. Zaiste, dobre przysłowie na dobry, miejmy nadzieję, rok.

Do pracy rodacy!

Dla kogo ten import?

Czy moja firma nie jest zbyta małą firmą aby mogła korzystać z usług eMarketu?

To pytanie pojawia się nader często w pierwszych kontaktach z Klientami. Żaden Klient nie jest dla nas ani zbyt mały ani zbyt duży. Są wśród nich, którzy zamawiają całe kontenery, ale są również i tacy, którzy zamawiają jeden karton.

I jedni i drudzy są dla nas cenni z dwóch powodów: po pierwsze są to nowe osoby, którym możemy i staramy się pomóc poruszać w gąszczu przepisów i zawirowań związanych z importem; po drugie obydwie grupy Klientów dostarczają nam nowych doświadczeń i wiedzy, o którą jesteśmy bogatsi. Jak wielu jest Klientów tak wiele istnieje pomysłów i wymagań toteż każdym staramy się sprostać. A po finalizacji zamówienia zyskujemy pewność, że z daną rzeczą czy tez kategoria produktu nie zdarzy się nic, co by miało nas zaskoczyć.

I każdego z Was obsłużymy z tą samą nieukrywaną przyjemnością.

Zatem proszę się nie obawiać nieprzychylnego tonu z naszej strony, jeśli jesteś kimś, kto chce sobie dorobić i dokonać minimalnego zamówienia. Jeśli jesteś kimś kto zamierza dokonać duużego zakupu to nie martw się o to, co nam powierzyłeś – jesteś w dobrych rękach.

Drodzy Klienci – dzięki Wam stajemy się bogatsi (i nie mam tu na myśli finansów) i za to Wam dziękujemy:)

Prosimy i nawołujemy – zrób ten pierwszy krok i napisz lub zadzwoń do nas, a my Tobie pomożemy.

emarket.pl – Twój Partner w imporcie z Chin

Zderzenie z rzeczywistością

Nadszedł sądny dzień 7 maja A.D. 2018.

Czas naciśnięcia czerwonego atomowego guzika.

Z początku było spokojnie, momentami aż nazbyt. Jednakże sprawy nabrały rozpędu, impetu, ba!, rozmachu!

Pierwsze zamówienie pojawiło się dwa dni po starcie platformy. Otrzymywaliśmy i otrzymujemy mnóstwo pytań o różne produkty, jak to wszystko działa, w jaki sposób dokonujemy rozliczeń, jak długo trzeba czekać na towar i wiele innych.

Rozwiewaliśmy wątpliwości, wzbudzaliśmy zaufanie i przyniosło to pożądany efekt – zamówień z dnia na dzień jest coraz więcej:)

Po drodze napotkaliśmy kilka niespodzianek, ale nie wywarły one na nas większego wpływu, a tym bardziej nie sprawiły kłopotów.

Wielkim atutem jest to, że część naszej Drużyny jest tam na miejscu w Chinach – to dzięki nim nie ma problemu z porozumieniem się z dostawcami. To oni sprawdzają towar przed wysyłką do nas, to oni dbają o to by wszystkie produkty miały potrzebne certyfikaty. Bez nich byłoby ciężko, a jak już człowiek usłyszy, że towar jest poddany rewizji celnej to uginają się pod nim nogi. Z tyłu głowy zapala się lampka – uspokój się; wszystko jest sprawdzone, wszystko jest w porządku.

Z takim to przeświadczeniem można spać spokojnie i importować coraz to inne produkty:)

http://emarket.pl – chiński rynek tu na miejscu

Powódź

Korzystając z usług kuriera tu na miejscu w Polsce jesteśmy przyzwyczajeni, że coś może pójść nie tak – że kurier ma opóźnienie; że ktoś zapomniał czegoś dołączyć; że zostało dostarczone nie to, co miało.

A co może się przydarzyć w transporcie z Chin? Mogą czekać na Ciebie wszystkie powyższe atrakcje, a nawet o wiele więcej i to takich, których nie byłbyś w stanie sobie wyobrazić.

I tak też się stało – zamówienie na instrumenty muzyczne, transport kolejowy.

Dość długo trwały wszelkie formalności po stronie chińskiej – przygotowanie dokumentów, odbiór produktów od producenta. Był to czas dłuższy niż zazwyczaj i to nie obudziło moje drobne obawy. Niby wszystko pod kontrolą, ale..

Pewnego dnia nadciągnęła informacja od Daisy (jedna z Chinek, która jest w naszym zespole), że owa przesyłka będzie miała kolejne opóźnienie – silne opady deszczu w kilkunastu prowincjach Chin spowodowały lokalne podtopienia, a w gorszych przypadkach prawdziwą powódź. I bach! Pociąg nie przejedzie, trzeba czekać. I co zrobisz jak nic nie zrobisz? Nic. Więc czym prędzej poinformowałem Pana Norberta (osoba, która zamówiła owe instrumenty), że przesyłka będzie mieć kolejne opóźnienie. Na szczęście Pan Norbert to osoba podchodząca do życia z wielkim spokojem i dystansem i informacja ta nie wywarła nań wielkiego wrażenia: „Dobrze, czekamy”.

Niebagatelnym wydaje się fakt, że po stronie chińskiej mamy swoich ludzi, którzy cały ten proces doglądają i bardzo dobrze się z nami komunikują – wiemy o wszystkim natychmiast i wszelkie niedogodności rozmywają się niczym krople deszcze na powierzchni parasola.

Życzmy sobie by taki parasol istniał zawsze:)

Chiny – nasz Partner?

Import z Chin? Platforma B2B? No może..

Nie ma to jak paru zapaleńców, którym wpadnie nowy pomysł do głowy:)

Sięgając daleko pamięcią, czyli do początków roku 2017 przypominam sobie jak moi koledzy (jeden z nich jest już importerem, drugi pomaga w imporcie innym) zapalili się do stworzenia wespół z Drużyną eMarketu platformy do zakupów hurtowych, na której można zamówić dziesiątki tysięcy produktów od chińskich producentów (przedmioty wysokiej jakości i po najlepszych cenach oczywiście).

Zamysł wcielono w życie – znaleziono speca od sklepu internetowego; uruchomiono kontakty w Chinach i rozpoczęła się praca.

Nasi chińscy Przyjaciele przez wiele miesięcy budowali katalog produktów, nawiązywali nowe znajomości z producentami i właścicielami fabryk, tworzyli ofertę. Wyniki swojej mrówczej pracy przesyłali do nas podczas, gdy my..

Walczyliśmy z systemem (tak, tak, nie wszystko jest tak łatwe jak się z pozoru wydaje). Dawał nam się we znaki a to błąd w excelu, a to niewłaściwy kod, zagwozdka jak to przeliczyć by było prawidłowo, a to jakiś inny chochlik. Żaden z problemów nie przygasił naszego zapału i dzielnie stawiliśmy wszystkiemu czoła.

Cała platforma (backstage jak i frontend), cały proces zamówienia zostały skrupulatnie przygotowane i przećwiczone w boju. I sprawdziły się:)

Ich owocem jest http://emarket.pl  – największa platforma do zakupów hurtowych z Chin w Polsce.

Nasze początki

Jak to mawiają: początki są trudne.

I każdy kto to mówi ma rację!

Wszędzie tam, gdzie stawiamy pierwsze kroki potykamy się, upadamy, wyciągamy z tych upadków wnioski bądź odrzucamy je w otchłań niepamięci. „Jest ciężko, bardzo ciężko” – mówimy sobie. I dokonujemy wyboru: kroczymy obraną ścieżką albo z łatwością rezygnujemy i oddajemy się czemuś innemu.

Tak samo było z eMarketem. Był to pierwszy sklep Internetowy, który powstał w czasach gdy nikt nie miał pojęcia „czym się je” sprzedaż Internetowa. „Panie, a jak mi Pan dostarczysz tą pralkę? W pliku?” Tak myślały niektóre z osób, którym trudno było sobie wyobrazić cały ten proces. Tak było 18 lat temu, a dziś mało kto wyobraża sobie by sprzedaż nie zaznaczyła swego śladu w globalnej sieci.

Jednakże kilka osób z nieprzeciętną wyobraźnią z pewnej telewizji postawiła fundamenty pod jeden z pierwszych polskich sklepów Internetowych. Koło zamachowe, z początku z trudem, nabrało odpowiedniego impetu i eMarket na trwałe zagościł w świadomości Polaków.

Firma oparła się różnym wichrom i nawałnicom i, nieprzerwanie, trwa do dziś.

Na tej pierwszej, pierwotnej płaszczyźnie zajmujemy się kompleksową obsługą Klientów biznesowych – dostarczamy wszelkiej maści sprzęt elektroniczny (pendrive’y, dyski twarde, komputery, serwery itd., AGD, sprzęt biurowy itp. (jakby kto nie wiedział, co znaczy skrót to wyjaśniam -„i tym podobne”; taki suchar od autora:)). Pełna oferta dostępna jest na sklep.emarket.pl 

Uwaga! Dzwoni telefon, odbiera Łukasz: „Dzień dobry Panie Łukaszu! Potrzebuję wysokiej jakości laptop! Pan wie czego dokładnie potrzebuję, znajdzie to Pan dla mnie? Ależ oczywiście Panie Macieju, będzie na jutro! Pod klucz, że tak sobie zażartuję”. I rzeczywiście – dostarczamy na dzień następny.

I tak jest do dziś..