Powódź

Korzystając z usług kuriera tu na miejscu w Polsce jesteśmy przyzwyczajeni, że coś może pójść nie tak – że kurier ma opóźnienie; że ktoś zapomniał czegoś dołączyć; że zostało dostarczone nie to, co miało.

A co może się przydarzyć w transporcie z Chin? Mogą czekać na Ciebie wszystkie powyższe atrakcje, a nawet o wiele więcej i to takich, których nie byłbyś w stanie sobie wyobrazić.

I tak też się stało – zamówienie na instrumenty muzyczne, transport kolejowy.

Dość długo trwały wszelkie formalności po stronie chińskiej – przygotowanie dokumentów, odbiór produktów od producenta. Był to czas dłuższy niż zazwyczaj i to nie obudziło moje drobne obawy. Niby wszystko pod kontrolą, ale..

Pewnego dnia nadciągnęła informacja od Daisy (jedna z Chinek, która jest w naszym zespole), że owa przesyłka będzie miała kolejne opóźnienie – silne opady deszczu w kilkunastu prowincjach Chin spowodowały lokalne podtopienia, a w gorszych przypadkach prawdziwą powódź. I bach! Pociąg nie przejedzie, trzeba czekać. I co zrobisz jak nic nie zrobisz? Nic. Więc czym prędzej poinformowałem Pana Norberta (osoba, która zamówiła owe instrumenty), że przesyłka będzie mieć kolejne opóźnienie. Na szczęście Pan Norbert to osoba podchodząca do życia z wielkim spokojem i dystansem i informacja ta nie wywarła nań wielkiego wrażenia: „Dobrze, czekamy”.

Niebagatelnym wydaje się fakt, że po stronie chińskiej mamy swoich ludzi, którzy cały ten proces doglądają i bardzo dobrze się z nami komunikują – wiemy o wszystkim natychmiast i wszelkie niedogodności rozmywają się niczym krople deszcze na powierzchni parasola.

Życzmy sobie by taki parasol istniał zawsze:)