USD vs. CNY

Podczas planowania całego procesu zakupowo – importowego trzeba jasno sobie określić założenia według, których będziemy pracować. Jest ich cała masa dlatego dobrym posunięciem jest spisanie i pozostawienie na „zaś”  wszystkich możliwych rozwiązań, nawet tych, które początkowo uznaliśmy za niewarte naszej uwagi.

Tak samo sprawa ma się z wyborem waluty za pomocą, której dokonywane będą rozliczenia pomiędzy nami a stroną chińską.

Najprościej i najlepiej byłoby rozliczać się chińskim yuanem (CNY). Niestety sprawa nie jest tak klarowna z jednego prostego względu: od dwóch lat nie ma obsługi bankowej w tym zakresie. W dalszym ciągu możemy zakupić yuana, ale gdy wyślemy pieniądze do Chin to wtedy bank chiński odeśle je nam z powrotem. Ale próbować możemy 😉

Mając na uwadze powyższe najczęstszą walutą, w której następują rozliczenia jest dolar amerykański. Dokonując rozliczeń, gdzie bohaterami są trzy waluty możemy napotkać czarne charaktery, a ich przywódcą zły kurs wymiany. Warto wiedzieć, że kurs CNY do PLN jest skorelowany do USD, albowiem wycena CNY vs PLN pozostaje w związku z wartością USD vs PLN. CNY nie jest walutą wolnorynkową, jej wartość jest regulowana „ręcznie”. Aby zminimalizować ryzyko wahań cenowych PLN vs USD warto założyć rachunek dolarowy, a zarazem zakupić znaczną ilość amerykańskiej waluty po dobrym kursie i/lub, jeżeli chcemy wkroczyć na parkiety giełdowe, zakupić kontrakty dolarowe. Mając już USD warto także sprawdzić czy jakiś podmiot oferuje kontrakty na CNY by zminimalizować ryzyko kursowe na parze USD vs CNY.

To by było chyba tyle w tym temacie. Dziś troszkę poważniej, ale miejmy nadzieję, że słodkości pączkowe zrekompensują nam powagę dnia 🙂

Panie, czemu tak dużo?

Często, gęsto w swojej pracy, w wymianie informacji na linii My-Chińczycy-Klient zostaje nam zadane pytanie: czemu podane ilości danego produktu są takie duże?

Poniżej wykluje się odpowiedź. Zazwyczaj Klient zainteresowany jest ilością rzędu kilkadziesiąt sztuk. I takie oto ilości są dostępne na rynku chińskim, ale nie dla wszystkich produktów.

Większość asortymentu, który poddawany jest wycenie to ilości liczone w setkach sztuk – można je delikatnie zmodyfikować, ale zejście do poziomu rzędu kilkudziesięciu sztuk jest prawie niemożliwe. Odpowiedź jest prosta: fabryce produkującej konkretną rzecz może najzwyczajniej w świecie nie opłacać się produkować mniejszej ilości.

Dlatego musimy nastawić się, że kiedy dokonujemy zamówienia to będzie to kilkaset sztuk (przypomnę tutaj i wzmocnię przekaz, że jest to uzależnione od asortymentu!!!). Aby rozwiać nasze wątpliwości i wzbudzić zaufanie do marki możemy poprosić o wysłanie (zakup) sampli. Przetestowanie kilku sztuk powinno dać nam rzeczywiste odzwierciedlenie jakości produktu, co powinno skutkować brakiem obaw do zamówienia większej partii.

Konkludując ta krótką wypowiedź: jeśli chcemy robić interesy z Chinami nie bądźmy zaskoczeni tym, że musimy dokonać jednorazowego zamówienia kilkuset czy też kilku tysięcy sztuk produktu. Tak to po prostu działa.

Wymierną korzyścią jest natomiast to, że zamawiając większą ilość otrzymujemy niższą cenę produktu, co daje nam swego rodzaju wachlarz możliwości na polu walki na rodzimym rynku. Oczywiście powstaje ryzyko, że wszystkiego nie sprzedamy, ale to po naszej stronie leży znajomość biznesu przez nas prowadzonego – znajomość tego ile, gdzie i kiedy możemy sprzedać, czy mamy możliwość pozostawienia iluś sztuk na kolejny sezon i czy ,summa summarum, to wszystko nam się opłaca. W tej wymianie handlowej otrzymujemy naprawdę spore możliwości (a jeszcze większe przy współpracy z emarket.pl), ale to od nas zależy w jakim stopniu je wykorzystamy.